niedziela, 21 października 2018 r.  Imieniny: Celiny, Hilarego, Janusza
Wiadomości z tagiem Gary Cooper  RSS
W samo południe (1952)

Dodano: 16.07.2017 22:37 | 81 odsłon | 0 komentarzy

Strasznie długo zabierałem się do tego filmu. W końcu się przemogłem i... zahipnotyzował mnie już od pierwszego kwadransu. Co za fantastyczny, fenomenalny koncept! Tak jak w "Tramwaju zwanym pożądaniem" można było zobaczyć podręcznikowy przykład ewolucji aktorstwa ze starego do nowego Hollywood, tak "W samo południe" robi to samo pod kątem reżyserii. Łączy stonowane i oszczędne sceny z efekciarstwem - ale takim w najlepszym wydaniu. W prologu główny bohater bierze ślub w niewielkim i typowo westernowym miasteczku. Towarzyszą mu wszyscy - przyjaciele, znajomi i mentor szkolący go od dzieciństwa. Był najlepszym szeryfem, jakiego mieli i w pełnej życzliwości wysyłają go na "emeryturę" - po zdaniu odznaki zajmie się normalną, bezpieczną pracą. Jednak pech chce, by właśnie tego dnia po pięciu latach powrócił bandyta, którego szeryf wysłał do więzienia - za co dostał przysięgę śmierci. Niesamowite jest podejście do czasu. Co chwilę na tle widać zegar, pokazujący godzinę. Pociąg z hersztem dojedzie "w samo południe" i akcja również dzieje się w czasie rzeczywistym. Od pierwszej sceny do finału bardzo szybko upływa półtorej godziny. Ilość przyjaciół szeryfa wykrusza się - gdy trzeba nastawić karku, wszyscy po kolei go porzucają. Czas się kończy, a on pozostaje sam przeciwko czterem zawodowym mordercom. Piękny sprawdzian przyjaźni i lojalności, która momentalnie zanika - a każdy ma inną wymówkę. Mało tego - świeżo poślubiona małżonka zapowiada, że odejdzie, jeśli protagonista pozostanie ryzykując swoim życiem. Robi to tylko dla mieszkańców, którzy w tej jednej chwili o nim zapominają. Mamy więc nie tylko thriller, ale też gorzki dramat o ludzkim tchórzostwie i hipokryzji. Wszystko pięknie akcentuje ścieżka dźwiękowa, łącząca nostalgiczną piosenkę country, epicką muzykę a'la Morricone, z motywem odliczania ostatnich minut na zegarze. Klimat filmu jest jednocześnie sielankowy, jak i surowy, bezkompromisowy i brutalny. Muzykę uzupełniają fantastyczne kadry, a aktorsko oscarowy Gary Cooper rozsadza ekran charyzmą - na jego spoconej twarzy widać doskonale narastającą panikę, z którą kontrastuje odwaga. Zresztą każdy gra tutaj na bardzo wysokim poziomie, a w tle mamy nawet Lee Van Cleefa. Wraz z końcem ostatniej sceny dochodzę do wniosku, że to najlepszy western, jaki dane mi było widzieć - a z tych naprawdę popularnych widziałem niemal wszystkie. Wspaniałe, wielkie kino, w którym oszczędność i subtelność przeplata się z efektownością. Pozycja obowiązkowa dla każdego, absolutne 10/10.

Źródło: forum.film.org.pl

Będzie remake "W samo południe"

Dodano: 17.09.2016 7:27 | 74 odsłon | 0 komentarzy

Relativity Studios nabyło prawa do remake'u klasycznego westernu "W samo południe" z 1952 roku. Akcja nowej wersji ma się rozgrywać współcześnie na granicy USA z Meksykiem. Oryginał opowiadał historię stróża prawa Willa Kane'a (Gary Cooper), który samotnie bronił tchórzliwych mieszkańców miasteczka przed bandą szukających zemsty kryminalistów. Film Freda Zinnemana zdobył cztery Oscary, w tym

Źródło: www.filmweb.pl

Będzie remake "W samo południe"

Dodano: 17.09.2016 7:27 | 59 odsłon | 0 komentarzy

Relativity Studios nabyło prawa do remake'u klasycznego westernu "W samo południe" z 1952 roku. Akcja nowej wersji ma się rozgrywać współcześnie na granicy USA z Meksykiem. Oryginał opowiadał historię stróża prawa Willa Kane'a (Gary Cooper), który samotnie bronił tchórzliwych mieszkańców miasteczka przed bandą szukających zemsty kryminalistów. Film Freda Zinnemana zdobył cztery Oscary, w tym

Źródło: www.filmweb.pl

reklama
Erotyczne Video Rozmowy z Normalnymi  Dziewczynami ShowUp.tv - Darmowe sex kamerki: chat na żywo. Seks pokazy online - live show webcams

Copyright © 2008-2018 Top Filmweb to największy najczęściej odwiedzany polski serwis filmowy  - wszelkie prawa zastrzeżone