wtorek, 18 grudnia 2018 r.  Imieniny: Bogusława, Gracjana, Laury
Wiadomości z tagiem Charlton Heston  RSS
Wojna o planetę małp: Ostateczny zwiastun już jutro. Obejrzyj klimatyczną zapowiedź

Dodano: 15.05.2017 16:28 | 27 odsłon | 0 komentarzy

Twórcy filmu Wojna o planetę małp pokazują, jak dobrze robić zapowiedzi zwiastuna. W niej też wykorzystana została narracje Charltona Hestona z oryginalnej serii!

Źródło: https:

Wojna o planetę małp: Ostateczny zwiastun już jutro. Obejrzyj klimatyczną zapowiedź

Dodano: 15.05.2017 16:28 | 29 odsłon | 0 komentarzy

Twórcy filmu Wojna o planetę małp pokazują, jak dobrze robić zapowiedzi zwiastuna. W niej też wykorzystana została narracje Charltona Hestona z oryginalnej serii!Nie wiadomo, o której dokładnie ma zadebiutować ostateczny zwiastun filmu Wojna o planetę małp. Zapowiedź nie pokazuje nam wielu scen z samej produkcji, by zbudować klimat i oczekiwania na ten trailer. Zobaczcie: War for the Planet of the Apes | Witness The End | Final Trailer Tomorrow | 20th Century FOX...

Źródło: https:

Ben-Hur (wszystkie adaptacje :P)

Dodano: 18.09.2016 12:57 | 83 odsłon | 0 komentarzy

Adaptacja powieści Lewa Wallace'a "A Tale of the Christ", która jako pierwszy film otrzymała 11 Oscarów. Albo niema adaptacja z 1925 roku, gdzie młody William Wyler pracował przy kolorowych sekwencjach. Albo ten średniak, co teraz leci w kinach. Bo mało komu się będzie tworzyć do nowej wersji, do filmu Hestona - pewnie także, to utworzyłem temat zbiorczy. A co :P. Bo i jeszcze są obie wersje nieme (jedna znana dzięki batalii o prawa autorskie) oraz obie animowane (w tym jedna z 2003 roku, gdzie Heston powtarza swoją rolę sprzed 44 lat!), a także spoko miniserial z 2010 roku.  Wpierw pomówię o filmie Wylera, bo obejrzałem go w celach porównawczych do wersji z 2016 r. Jestem oczarowany. 11 Oscarów zasłużone. Niemal wszystko tu współgra. Charlton Heston to był świetny aktor i basta. W sumie inni aktorzy także się spisali i stworzyli niezapomniane kreacje. Stephen Boyd jako Messala jest przekonujący jako skorumpowany przez Rzym legalista, dążący po trupach do celu. Drugi plan w postaci kobiet czy pociesznego Ilderima. Nawet małe epizodziki np. cesarza zapadają w pamięć. Co najważniejsze (dla mnie), nie ma tu wymuszonego wątku miłosnego. Ben Hur nic nie czuje do Estery, a jak już to bardziej przypomina przyjaźń. Realizacyjnie budzi podziw rzecz jasna. Nie ma tylu bolesnych bluescreenów jak w "Dziesięciorach Przykazaniach", a niektóre widoczne matte-painting widać  tylko dwa lub trzy razy.    Któryś z użytkowników chwalił nieukazywane twarzy Jezusa. Byłbym content... ale w paru momentach twórcy byli niekonsekwentni. Podczas procesu z Poncjuszem Piłatem zrobiono biedne zaciemnienie jak w jakiejś warstwie Photoshopa. I w pewnym momencie jak Jezus jak nosi krzyż przez moment widać było jego brodatą hipisowską facjatę. I niemal cały film określali go młodym rabinem, nauczycielem, mistrzem, kimś tam z Nazaretu... by w jednym momencie nazwać Jezusa z imienia. Słabiuchno. ==== No i po 57 latach przyszły Troskliwe Misie od Bekmambetova. O rany. Od czego tu zacząć? W wersji 1959, mimo 3,5 godzinnego trwania, było wszystko proste. Messala prosi dawnego przyjaciela z dzieciństwa Ben Hura o pomoc w ściganiu spiskowców, jako, że ten jest pokojowy. Ben Hur odmawia, bo nie jest kapusiem. Messali jako legalisty nie podoba się i przy okazji wysyła byłego kumpla na galery. Tutaj mamy wydumame adoptowane braterstwo i wspólne wychowywanie się, atak zelotów, z piętnaście konfliktów moralno-wewnętrznych, niejasne motywacje bohaterów.     Jezus ma tu większą rolę, ale o ile w wersji 1959 i miniserialu była robiona to podbudowa, napięcie i momenty były pełne mocy... to tu Dżizus zjawia się, mówi swe kazania i koniec. I tak za każdym razem.  Podobnie z innymi momentami. W 1959 roku gdy widz z bohaterami odkrywa postępujący trąd u matki i siostry Ben-Hura. Jest przerażony, czeka na ruchy i interakcje z inny postaciami. I takie samo jest  . Tutaj szast, prask, szybko, szybko. Nie pomagają także antypatyczne postaci kobiet. Sporo pozmieniali, np. wycięli motyw z Kwintusem Arriusem na rzecz Morgana Freemana z dredami, albo zabili na początku . Chyba tylko, by skrócić czas trwania i przerobić to na blockbusterowy akcyjniak z brodatymi przystojniakami (chociaż nie, Messala wygląda jak szkolna ofiara) Na plus ładne lokacje i sekwencja wyścigu (w każdej adaptacji to chyba najlepsza część).   Reasumując - średni film... Lepiej zarzucić miniserial z 2010 r., jeśli chce ktoś obczaić nowe spojrzenie na Ben-Hura. 

Źródło: forum.film.org.pl

reklama
Erotyczne Video Rozmowy z Normalnymi  Dziewczynami ShowUp.tv - Darmowe sex kamerki: chat na żywo. Seks pokazy online - live show webcams

Copyright © 2008-2018 Top Filmweb to największy najczęściej odwiedzany polski serwis filmowy  - wszelkie prawa zastrzeżone